Jak nie przytyć w święta

Już za chwilę moment wytchnienia… Święta

Fajnie – bo można pojeść

Słabo – bo można pojeść

Nasze myśli kłócą się: Odchudzać zacznę się po świętach, święta są po to aby pojeść, przecież nie będę na diecie przez Święta, ale po świętach będę się czuła fatalnie, na pewno przytyję. Macie tak?

Takich okazji jak święta jest mnóstwo. Codziennie dokonujemy wyborów: zebranie w pracy i paluszki, koleżanka ma urodziny i przyniosła tort, dzieci proszą: mamo pizzę, wieczór u rodziny, spotkanie ze znajomymi, drink latem w ogródku. Nie żyjemy odizolowane – ciągle są okazje! Co wtedy robicie? Nie chodzi o to, aby sobie odmawiać przyjemności życia. Przecież jedzenie jest super! Chodzi mi o to, czy macie strategie radzenia sobie z takimi codziennymi okazjami, aby przybliżały was do celu?

Zadbaj o siebie w te Święta i (zajmie Ci to 15 minut) odpowiedz sobie na pytania:

• Nie zrobię nic. Jak będę się czuła po Świętach?

• Jak chciałabym jeść w te Święta, abym cały czas czuła się dobrze?

• Co powoduje, że chciałabym tak jeść?

• Co mi przeszkodzi tak jeść? Wypisz te przeszkody.

• Które dwie przeszkody chciałabym opanować? Pomyśl jaką masz zaletę, umiejętność, która pomoże Ci w tym. Napisz ją. Jak mogę opanować te przeszkody? Od czego zacznę?

• Jak mogę zatroszczyć się o siebie w wolnym czasie? Co sprawi mi radość, relaks, da mi odpoczynek? Jak mogę o to zawalczyć?

JAKIE POSTANOWIENIE WPISZESZ SOBIE NA KARTKĘ POMIĘDZY ŚWIĄTECZNYMI KRÓLICZKAMI, ABYŚ BYŁA ZADOWOLONA W TRAKCIE ŚWIĄT I PO ŚWIĘTACH